Featured Video Play Icon

Matka Polka, jak ćwiczę z dzieckiem? Just Fit!

Mój pierwszy raz z treningiem ems był prawie 2 lata temu. Dowiedziałam się wtedy, ze ems polega na stymulacji impulsami prądu różnych partii mięśni. Trening jest bardzo efektywny i zdecydowanie krótszy:-)

Dla mnie to była kluczowa informacja, 30 minut treningu ems zamiast 90 minut na siłowni:-)

Byłam wtedy chuda i cierpiałam na tzw. „płaskodupie” 😉 postanowiłam wypróbować ems i sprawdzić czy działa.
Zadziałało! Moja pupa po kilku miesiącach ćwiczeń wyglądała jak brzoskwinka;-) pośladki wyraźnie się zaokrągliły i podniosły 😉 rewelacja!

I zaszłam w ciąże 😉 odpuściłam treningi i zaczęłam tyć, bardzo tyć 😉 ponad 30 kg. w 9 miesięcy. Dokładnie nie wiem ile, bo gdy waga wskazała 86 kg. (tyle waży mój mąż) przestałam na nią wchodzić 😉

O mojej akcji transformacji już pisałam na blogu, udało się zrzucić zbędne kilogramy. Kosztowało mnie to wiele wyrzeczeń, ale się opłacało;-) wróciłam do swojej wagi 56 kg.

Wiele osób mnie pyta, jak wyglada trening ems? Nagrałam to;-) teraz każdy będzie mógł zobaczyć, jak wyciskam siódme poty.

Chodzę na różne treningi, czasem leżę i tłuszcz pali się sam. Tak wyglada MyLipo, trenerka nakłada specjalne elektrody na wybrane partie ciała, które dzięki podczerwieni rozgrzewają tkankę tłuszczową. Po pierwszym takim treningu straciłam po centymetrze w każdym udzie.

Innym razem stoję ubrana w specjalny kombinezon, który jest połączony kablami z panelem sterującym. Przez około 30 minut napinam wszystkie mięśnie. Trenerka co jakiś czas podkręca mi impuls, żebym bardziej spinała mięśnie. Trzeba mocno napiąć mięśnie, bo inaczej boli;-) To jest trening statyczny.

Wyzwaniem dla mnie jest trening Just Fit!
Pomimo, ze trwa 30 minut jest bardzo trudny i mega męczący.
Wraz z trenerka skupiamy się na mięśniach brzucha, udach i pośladkach. Po tym treningu zakwasy mam wszędzie! A na tyłku nie mogę usiąść przez kilka dni;-) i o to chodzi:-)

Zakładam kombinezon, na tablecie trenerka ustawia odpowiednie parametry impulsów prądu. Czuje jakby uderzenia i zaczynamy trening.

W tym czasie Leonardem opiekują się trenerki, zabawiają go i noszą na rękach, mały jest zachwycony.